NFT |

Krzysztof Gonciarz dołącza do Fancy Bears Multiverse

Krzysztof Gonciarz mówiący do mikrofonu na kadrze z jego filmiku na Youtube
Krzysztof Gonciarz, źródło: https://youtu.be/vSUi_E2LJZs

Znany influencer Krzysztof Gonciarz zaprezentował dzisiaj swoje NFT. Wizerunek niedźwiedzia przypominający youtubera zagościł na jego Instagramie. Możemy go podziwiać w formie postu oraz awatara. Gonciarz dołączył tym samym do osób zaangażowanych w projekt Fancy Bears Multiverse.

Co wspólnego mają Krzysztof Gonciarz i Malik Montana?

Trudno w polskim show-biznesie znaleźć dwie postacie o tak różnym image. Krzysztof Gonciarz to internetowy influencer, youtuber i podróżnik znany ze swojej wrażliwości. Malik Montana jest natomiast raperem nowego nurtu, z często bardzo wulgarnymi oraz agresywnymi utworami.

Obaj są jednak przede wszystkim biznesmenami. Gonciarz znany jest z wielu mniej lub bardziej udanych pomysłów. Wydaje swoje książki, produkuje wideo, miał swoją przygodę z marką odzieżową czy własnym minifestiwalem. Montana od niedawna prowadzi swoją wytwórnię płytową.

Dzięki nowemu projektowi z branży NFT panowie spotkali się na stopie wirtualnej. Dołączyli do grona, w którym miejsce zagrzały już inne osobistości. Wśród nich znajdują się m.in. Magda Gessler, Zusje czy Stuart Burton. Fancy Bears Multiverse, bo o nim mowa, właśnie ruszyło ze sprzedażą swoich tokenów.

Instagram Krzysztofa Gonciarza z widocznym NFT Fancy Bears
Instagram Krzysztofa Gonciarza z widocznym NFT, źródło: https://instagram.com/kgonciarz

To nie pierwszy projekt Krzysztofa Gonciarza związany z NFT. Wcześniej współpracował z giełdą Binance, wystawiając wykonane przez siebie cyfrowe dzieło sztuki, Fantazmaty. Aukcja zakończyła się umiarkowanym sukcesem. NFT sprzedało się za 1,05 ETH. Zgodnie z ówczesnym kursem, można mówić o równowartości około 9,3 tys. zł.

Czym jest Fancy Bears Metaverse?

W swym podstawowym założeniu Fancy Bears Multiverse to przede wszystkim tokeny. Mowa tutaj o niebagatelnej ich liczbie. Docelowo ma powstać aż 8888 tokenów. Wśród nich znajdziemy m.in.:

  • 500 tokenów dla celebrytów, influcencerów, sportowców i naukowców,
  • 260 przeznaczonych dla brandów,
  • 200 dla posiadaczy kryptowaluty KARMA,
  • 40 dla członków zespołu FBM.

Co jednak podlegało tokenizacji? Cyfrowe dzieła sztuki. W przypadku Fancy Bears Metaverse mowa o rysunkowych niedźwiedziach. Cześć z nich przypomina sławne osoby lub może kojarzyć się z markami. Zdecydowana większość jest jednak proceduralnie generowana.

Każdy niedźwiedź składa się z 500 elementów. Ich kombinacje są całkowicie unikatowe. Oznacza to, że nie istnieją dwa takie same Fancy Bears. Do każdego przypisane jest NFT. W momencie publikowania tego artykułu ich cena w przedsprzedaży wynosi ok. 0,24-0,3 ETH, czyli mniej więcej 4-4,5 tys. zł. Warto się pospieszyć, bo ich wartość rośnie w zasadzie z minuty na minutę! Sprzedaż właściwa planowana jest na siódmego stycznia 2022.

Cały projekt przypomina akcję Bored Ape Yacht Club, o której było ostatnio bardzo głośno. Odróżnia go jednak osadzenie w naszym kręgu kulturowym i współpraca z lokalnymi influencerami.

Fancy Bears – nie tylko tokeny

Przystępując do zakupu, nie wiemy dokładnie, jakiego niedźwiedzia uzyskamy. Ten element losowości dodatkowo nakręca spekulacje. Może się bowiem okazać, że niektóre z NFT po czasie staną się bardziej wartościowe od innych. Jedyne tokeny, co do których mamy pewność, to te powiązane ze sławnymi osobami. Ich wycena już teraz jest wyższa od standardowej.

NFT Fancy Bears stanowią w pełni transferowalne aktywa. Możemy je sprzedać, kiedy chcemy. Stanowią formę inwestycji, z której możemy wyjść w dowolnej chwili. Ich pomysłodawcy zaprezentowali jednak wiele pomysłów, które mogą nas przekonać, by tego szybko nie robić.

Bonusy dla posiadaczy Fancy Bears

Wśród benefitów dla posiadaczy omawianych tokenów znajdziemy kilka naprawdę unikatowych. Ciekawy jest zwłaszcza dostęp do cyfrowego świata Fancy Bears. Metaverse, bo o nim mowa, powstaje dzięki technologii skanowania 3D. To właśnie tam będziemy mogli podziwiać swoją wirtualną kolekcję NFT. Samo Metaverse to też kolejne projekty. Zapowiadana jest np. możliwość kupienia wirtualnej ziemi.

Zostając przy naszych Fancy Bears na dłużej, możemy otrzymać także upominki, takie jak koszulki. Dostaniemy też zaproszenia na spotkania oraz imprezy z celebrytami zaangażowanymi w projekt. Jak w przypadku większości projektów realizowanych dzięki platformie, uzyskamy możliwość decydowania o kierunku jej rozwoju.

Z czym wiąże się zaangażowanie Gonciarza w NFT?

Pojawienie się Krzysztofa Gonciarza w NFT oznacza, że tokeny mogą łączyć ludzi z naprawdę różnych środowisk. Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że tokenizują się gwiazdy muzyki i celebryci. Do ich grona dołączył właśnie zaangażowany społecznie influencer.

Ruch ten spotkał się z – w najlepszym przypadku – mieszanym odbiorem. Jeżeli jednak istnieje osoba dobrze znająca swoich fanów, z pewnością jest nią Gonciarz. Z pewnością przewidział kontrowersje, jakie wzbudzi jego wizerunek w postaci NFT. Mimo to zdecydował się na podjęcie tego ryzyka.

Z jego filmów możemy dowiedzieć się, że uważa kryptowaluty za naturalny rozwój sektora finansowego. Zachęcał do zapoznania się z blockchainem jak najszybciej, niezależnie od poglądów. Chociażby przez zwykłe założenie portfela na cyfrowe waluty. Swoje słowa kierował przede wszystkim do osób, które nie chcą zostać w tyle. Przewiduje, że w przyszłości znajomość zdecentralizowanych finansów może zaowocować.

Może Cię również zainteresować...